Gildia Słowa: Zine

Iron Kingdoms - Kosmologia i geneza świata

Ziemie znane jako Żelazne Królestwa zostały ukształtowane przez wieki konfliktów. Zamieszkują je dumne ludy, których tożsamość i kultura są nierozerwalnie związane z ziemią, na której wznoszą swe domy i miasta. I chociaż przetrwały zarazy, głód, wojny, inwazje oraz okropności Ery Roszczeń, mieszkańcy tych królestw – jak i ludy otaczających je dzikich krain – wiedzą, że największe wyzwania mogą dopiero nadejść.

KOSMOLOGIA

Wiele mitów i legend, opowiadanych przy ogniskach i kominkach w całym zachodnim Immorenie, opisuje początki świata, przybycie bogów oraz powstanie bestii i ludów, które zamieszkują miasta i dzikie ostępy kontynentu. Jedna z tych opowieści jest szczególnie popularna, przynajmniej w królestwach zamieszkanych głównie przez ludzi. Według niej, na początku z bezkształtnego chaosu wyłoniły się dwa bóstwa. Jednym z nich był zamaskowany wzór cnót dążący do ładu we wszystkim. Stworzył on świat Caen z pustki, powołał do istnienia niebiosa i zarządził ich uporządkowany ruch po firmamencie nowego świata. Był to Menoth, Stwórca i Prawodawca, a tam, gdzie stąpał po pierwotnym świecie, z jego cienia rodziła się ludzkość.

Lecz nie był sam. Z mroku nocnego nieba przybył Pożeracz Wurm. Jeśli Menoth był apoteozą porządku, to Bestia Wszelkich Kształtów stanowiła wcielenie chaosu – wiecznie zmienną potwornością, której jedynym celem było zabijać, niszczyć i pożerać wszystko, co wpadło w jej szpony i kły. Byli naturalnymi wrogami, a ich brutalne starcia ukształtowały powierzchnię rodzącego się świata, rozbijając ląd na kontynenty i wyspy, żłobiąc głębokie bruzdy w ziemi i wypiętrzając góry ku niebu.

Tak młody świat nie mógłby długo przetrwać tak tytanicznej walki, więc wkrótce obaj bogowie wycofali się do Urcaen – duchowego odbicia fizycznego świata, ukształtowanego, jak niektórzy powiadają, z koszmarów samego Pożeracza Wurma. Tam obie potęgi mogły toczyć walkę przez całą wieczność, co też czynią po dziś dzień.

Trollkiny, ogruny i gobbery z Caen opowiadają inną historię stworzenia świata i jego ludów. Według nich, Dhunia jest matką wszystkiego, boginią, której ciało jest tożsame z samym światem, i to ona odpowiada za całe życie obfitujące na Caen, od najskromniejszego źdźbła trawy po tak zwane „wyższe” ludy, które budują imperia i potężną broń wojenną. W ich opowieści, Bogini i Pożeracz Wurm powstali z pierwotnej materii, a rozmaite bestie i ludy świata narodziły się w następstwie brutalnego spustoszenia ciała Dhunii przez Wurma. Jako potomstwo tego związku, ludy pochodzenia dhuniańskiego – nazywane w starożytności plemionami Molgur – często odzwierciedlają cechy obojga rodziców: nie tylko opiekuńczą mądrość i spokój Dhunii, ale także gwałtowną dzikość Wurma.

W tej historii Menoth został wybrany spośród najpotężniejszych dzieci Dhunii. Bogini szukała czempiona, który mógłby jej bronić przed atakami Wurma, dlatego wybrała swego najpotężniejszego łowcę. Ludzie powstali w następstwie działań Menotha. Niektórzy przyłączyli się do jego polowania, podczas gdy inni zwrócili się ku czci jego ofiary [Wurma].

Inne ludy Caen mają odmienne opowieści o powstaniu świata, które uwzględniają ich własne bóstwa. Na przykład lud Iosu był kiedyś niezwykle blisko związany ze swoimi bogami, których nazywali Boskim Dworem i którzy, jak twierdzą ich wyznawcy, pochodzili z krainy zwanej Veld w Urcaen. Jednak Boski Dwór nękały nieszczęścia. Żarłoczne siły spoza tego, co śmiertelnicy pojmowali jako rzeczywistość, czekały na szansę przebicia zasłony tego świata, by pożreć dusze jego mieszkańców, a te dziwne istoty, znane jako infernale, zwróciły swą uwagę na iosiańskich bogów.

Aby uciec, członkowie Boskiego Dworu przybyli żyć pośród swoich stworzeń na Caen, podróżując przez Most Światów, ostatecznie doprowadzając do zawalenia się przejścia za nimi. Chociaż przyczyna tej katastrofy jest nieznana, zawalenie się Mostu Światów spowodowało straszliwy kataklizm, który Iosanie nazywają Katastrofą – wydarzenie, które upodliło ich niegdyś wspaniałe imperium i pozostawiło poszarpaną ranę na obliczu świata, dając początek niegościnnym pustkowiom znanym jako Krainy Burz, które po wielu wiekach wciąż są nękane przez wiatry i błyskawice.

Boski Dwór przez pewien czas żył obok elfów, ostatecznie zakładając spowity lasami naród Iosu. Jednak bogowie, odcięci od swego domu w Urcaen, zaczęli słabnąć, a w roku 840 BR opuścili swój lud. Prawie dokładnie siedemset lat później w Iosie wydarzyło się coś strasznego. Kapłani nieobecnego Boskiego Dworu z dnia na dzień oszaleli. Niektórzy odebrali sobie życie, inni wydłubali sobie oczy lub dopuścili się aktów niewysłowionego okrucieństwa wobec swoich wiernych. Chwila ta stała się znana jako Rozdarcie (Rivening) i uważa się, że zostało spowodowane przez jakąś katastrofę, która dotknęła Boski Dwór, gdyż przeżyło tylko dwoje z nich: Scyrah i Nyssor, a żadne nie było w stanie opowiedzieć o tym, co zaszło. Wszystko to jest słabo rozumiane poza granicami Iosu, jako że Iosanie zawsze byli skrytym i izolacjonistycznym ludem, który nigdy nie czuł się komfortowo, dzieląc się swoimi triumfami czy tragediami z obcymi.

Krasnoludy z Rhul opowiadają jeszcze inną historię. Wierzą, że pochodzą od Wielkich Ojców – pierwszych krasnoludów, ukształtowanych z żywej skały przez boga-górę Ghora. Chociaż mieli być niewolnikami góry, tych trzynastu sprytnych i zręcznych krasnoludów ostatecznie przechytrzyło i zniszczyło swego stwórcę. Następnie, z żyznej gleby nad rzeką Ayers, ulepili Gliniane Żony, pierwsze matriarchinie krasnoludów. Wszyscy dzisiejsi Rhulczycy wywodzą swój rodowód od tych pierwszych przodków – a przynajmniej tak głosi opowieść.

Gdy ludzcy wyznawcy Menotha zaprowadzali porządek na świecie, budując mury i narody podczas okresu znanego dziś jako Era Tysiąca Miast, w końcu pojawili się wśród nich inni bogowie. Pierwszymi z nich byli Bliźnięta, Morrow i Thamar. Rodzeństwo urodzone z ludzkich rodziców, Bliźnięta okazali się radykalnymi myślicielami, których nauki miały wywrócić do góry nogami wieki tradycji – i albo ocalić ludzkość, albo ją potępić.

Chociaż Morrow i Thamar mieli wiele wspólnego, różnili się jak dzień i noc. Morrow postrzegał cel życia jako dobroczynność, miłosierdzie i poświęcenie, a nie ślepe posłuszeństwo prawom Menotha. W ten sposób, podobnie jak siostra, opowiadał się za niezależnością, chociaż jej podejście było bardziej rewolucyjne i kładło nacisk na osobiste wzmocnienie poprzez zdobywanie wiedzy w dążeniu do indywidualnego oświecenia.

Odmienne ścieżki Bliźniąt w końcu doprowadziły ich do konfliktu. Thamar ostatecznie zabiła Morrowa, demonstrując mistyczną potęgę na murach Caspii, zanim wyznawcy Morrowa rozszarpali ją na strzępy. Po śmierci oboje rodzeństwa wstąpili do panteonu bogów, a ich pisma i nauki zostały zebrane w Enkheiridionie – świętej księdze wiary Morrowian i kluczowym dokumencie dla Thamaritów.

Przeciwstawiający się (The Defiers)

Morrow i Thamar byli pierwszymi ludźmi, którzy wstąpili do panteonu bogów, lecz nie pierwszymi, którzy przeciwstawili się woli Menotha. Historia zapomniała o garstce śmiertelników, których determinacja była tak silna, że potrafili naginać świat do swojej woli. Jako pierwsi dostrzegli boską iskrę w ludzkości i postrzegali edykty Prawodawcy jako niewolnictwo, zarówno w tym życiu, jak i w następnym. Imiona tych jednostek zaginęły w mrokach dziejów, a ci nieliczni, którzy o nich wspominają, nazywają ich po prostu Przeciwstawiającymi się (Defiers). Za odmowę poddania się zostali straszliwie ukarani – wrzuceni żywcem do piekła w Urcaen, z którego, jak wierzył Stwórca, nigdy nie uciekną.

Dowodząc, że poszczególni ludzie mogą osiągnąć boskość, Bliźnięta dały niezliczonym duszom alternatywę dla kultu Menotha Prawodawcy. Spowodowało to zabójczą schizmę, a wiele tysięcy ludzi spłonęło na stosach z rąk menickich skrutatorów. To jednak nie był koniec ich historii. Choć wyniesienie Bliźniąt miało znaczące reperkusje polityczne, społeczne i teologiczne dla ludów Caen, być może największy wpływ ich Wstąpienia miał dopiero nadejść.

Idąc za przykładem swoich bóstw, na przestrzeni wieków niektórzy szczególnie pobożni lub wybitni wyznawcy Morrowa, a także Thamar, dołączyli do Bliźniąt w Urcaen jako ascendenci (jak nazywa się tych Morrowian) lub scioni (jak znani są ci, którzy osiągają apoteozę na ścieżce Thamar). Niektóre z tych świętych istot były kiedyś kapłanami lub członkami kleru, ale wiele z nich to po prostu jednostki, które najlepiej uosabiały pewne aspekty nauk Bliźniąt.

ORGOTH

W 600 roku BR pierwsze masywne czarne okręty Orgothów – najeźdźców z nieznanych krain na zachodzie – przybiły do brzegów zachodniego Immorenu. W ciągu kilkuset lat Orgothowie podbili większość królestw kontynentu. Władali straszliwą magią, która sprawiała, że ludzie z Ery Tysiąca Miast nie mieli niemal żadnych szans w starciu z nimi. Najeźdźcy zabili niezliczone rzesze i zniewolili wiele tysięcy kolejnych, aż niemal cały zachodni Immoren znalazł się pod ich mrocznym panowaniem.

Wszelka nadzieja zdawała się stracona, dopóki Thamar nie przyniosła ludzkości Daru. Nazywany czasem Darem Magii, zapoczątkował on rozwój czarnoksięstwa u ludzi – wrodzonej zdolności magicznej, którą często przyjmowano ze strachem i zabobonami, lecz która ostatecznie pozwoliła ludziom zjednoczyć się i znaleźć sposób na odrzucenie jarzma orgothiańskich ciemiężycieli.

Ale Dar nie był darmowy. Aby dać ludzkości tak potężną broń, Thamar musiała zawrzeć straszliwy pakt. Gdy przedstawiła swe plany bratu, Morrow spojrzał w przyszłość i zobaczył tylko jedną drogę, która mogła uchronić wyznawców Bliźniąt przed jarzmem Orgothów, więc udzielił swej mrocznej siostrze zgody na jej realizację. Aby ocalić ludzkość, Thamar dobiła targu z nadprzyrodzonymi istotami czającymi się w Zewnętrznej Otchłani, szarpiącymi granice rzeczywistości. Były to istoty o nieskończonym głodzie, posiadające moc równą bogom, a wśród nich znalazły się takie, które były gotowe pomóc – za odpowiednią cenę.

Plugawi bogowie Orgothów byli w rzeczywistości właśnie tymi infernalnymi istotami, jednak nie wszyscy działali wspólnie. Infernale byli zorganizowani w grupy – zwane zakonami – które toczyły między sobą wojny. Thamar przedstawiła swoją sprawę infernalom z Zakonu Nonokrion, będącym wrogami patronów Orgothów. Udało jej się wydrzeć Dar Magii tym przerażającym istotom, lecz cena, jakiej zażądały, była doprawdy straszliwa. Wieki później mieli przybyć, by odebrać należną zapłatę – co świat poznał jako Erę Roszczeń.

To są bóstwa najczęściej czczone w miastach i miasteczkach zachodniego Immorenu, ale nie są one jedyne. W Imperium Koszmarów Cryx, Ojciec Smoków Toruk jest czczony jako bóg, a cześć oddaje się również niektórym z jego rozproszonych smoczych potomków. Na bagnach i zapadłych ostępach świata, gatormeni i błotne trogi czczą drapieżnego boga zwanego Kossk, przez niektórych uważanego za manifestację Pożeracza Wurma. Całkiem niedawno astronom z dawnego Bractwa Czarodziejów dostrzegł na nieboskłonie nieznane dotąd ciało niebieskie. Odkrył Cyriss, Zegarową Boginię, Pannę Trybów, która jest czczona jako bóstwo astronomii, matematyki i inżynierii. Kult Cyriss był początkowo podziemną organizacją, której członkowie oddawali cześć w tajemnicy i czasami zastępowali własne ciało mechanizmami zegarowymi. Jednak w latach, które upłynęły od Ery Roszczeń, kult Panny Trybów zyskał na popularności wśród ludów Caen.

W krainach znanych dziś jako Żelazne Królestwa historię dzieli się na dwie odrębne epoki, wyznaczone przez walkę z Orgothami. Lata przed rozpoczęciem rebelii przeciwko Orgothom liczy się wstecz i oznacza skrótem BR (Przed Rebelią - Before Rebellion), podczas gdy te następujące po niej liczy się do przodu i oznacza jako AR (Po Rebelii - After Rebellion). Pojawiły się sugestie, aby wraz z Erą Roszczeń rozpocząć nową erę, ale jak dotąd żaden naród nie przyjął takiego systemu w swoim kalendarzu.

Przeczytaj o Historii Starożytnej - Czytaj →

Interesują Cię inne artykuły z uniwersum Iron Kingdoms? Czytaj →

Źródła: Iron Kingdoms Requiem - Campaign Setting

#### Subscribe to my blog

#iron kingdoms #nr-11 #warmachine