Gildia Słowa: Zine

Necromunda - Spyrers - sfora łowców

Nawet w ponurym świecie poduli Necromundy, Spyrerzy budzą wyjątkową grozę. Rodzice ostrzegają przed nimi dzieci, wzbudzając w nich posłuszeństwo poprzez strach, a dorośli – którzy w podulach niejedno już widzieli – milkną, gdy na jaw wychodzą relacje o krwawych atakach tych arystokratycznych łowców. Dla zwykłego człowieka z dolnych poziomów Spyrerzy to niemal demony wyłaniające się z ciemności, istoty pozbawione litości, które atakują gangi i pustkowiowych nędzarzy bez choćby krztyny współczucia.

Jednak mieszkańcy Necromundy doskonale wiedzą, że te „demony” są w istocie synami i córkami Domu Imperialnego, rządzącego Ulem Primus oraz całą planetą z niedostępnych wyżyn iglicy. Ci młodzi szlachetnie urodzeni trafiają na dno ula, by potwierdzić swą wartość – dowieść, że dysponują niezbędną siłą i bezwzględnością, które pewnego dnia pozwolą im dzierżyć władzę. W świecie, gdzie żyją miliardy, tylko najbardziej przebiegli i okrutni mają szansę wznieść się na sam szczyt.

Zwykle Spyrerzy działają niczym samotne drapieżniki, pragnące wyłącznie własnych trofeów i splendoru. Z takiego podejścia zrodziło się przekonanie, że dzieci Domu Helmawr – podobnie jak sami możnowładcy – nie potrafią dłużej współpracować. Czasem jednak, gdy w powietrzu wyczuwa się większą ofiarę, ci krwiożerczy łowcy jednoczą się w jedną sfanatyzowaną watahę, łącząc siły w imię zdobycia jak najliczniejszej zdobyczy w możliwie najkrótszym czasie. Wtedy wszystkie wzajemne animozje – wyrosłe z życia w wystawnych, pełnych intryg komnatach iglicy – zostają na moment odłożone.

Wybrawszy teren łowów, Spyrerzy lokują swe sekretne obozowisko, z którego wyruszają na pustkowia lub w skażone strefy poduli, dokonując brutalnych rzezi i zbierając makabryczne trofea. Ta krwawa ofiara ma dowieść ich nieludzkiej skuteczności, która w przyszłości przełoży się na zdolność rządzenia. Kluczowym elementem każdej takiej wyprawy są niezwykłe warsuity Spyrerów – potężne pancerze będące cudami starożytnej technologii. Właśnie one zapewniają swoim użytkownikom niemal nadludzką siłę i nieśmiertelność w czeluściach ula.

Tylko Dom Imperialny mógłby pozwolić sobie na skonstruowanie tak zaawansowanego sprzętu. Koszt produkcji i utrzymania warsuitów przekracza wszelkie wyobrażenia. Nawet Dom Helmawr posiada jedynie ograniczoną liczbę takich egzemplarzy. Wręczenie ich młodym arystokratom to przywilej, który trafia wyłącznie w ręce tych, których uznano za dość silnych i bezwzględnych, aby kiedyś stanąć na czele Necromundy. Samo założenie tego pancerza to też nie lada wyczyn – wymaga gruntownych modyfikacji ciała i wszczepów nerwowo-mięśniowych, a nierzadko również amputacji, by arystokrata mógł w pełni zespolić się z potężnym egzoszkieletem.

Blizny i mutacje będące efektem tego procesu stały się w kręgach Domu Helmawr prawdziwą dumą. Dla elity dowodzą one, że młody Spyrer przetrwał piekło integracji z warsuitem i tym samym zasłużył na miano prawdziwego łowcy z iglicy.

ZABÓJCZE WARSUITY SPYRERÓW

Mimo że szlachetnie urodzeni muszą dopasować ciało do wymagań pancerza, same warsuity są często niepowtarzalnymi dziełami sztuki technicznej, wykuwanymi przez najbardziej ekscentrycznych mistrzów broni w iglicy. Na przestrzeni wieków Dom Helmawr rozwijał rozmaite warianty tych przerażających pancerzy. Niektóre z nich powstawały jako pojedyncze, wyszukane arcydzieła, zaprojektowane dla konkretnego właściciela i noszące jego imię. Po śmierci pierwotnego użytkownika warsuity te wracały zazwyczaj do zbrojowni rodu – o ile nie zostały na zawsze utracone w mrocznych tunelach ula.

Współcześnie największą sławą, a właściwie złą legendą, cieszą się cztery główne rodzaje pancerzy Spyrerów. Choć każdy z nich może być konfigurowany na wiele sposobów, utrzymują one jedną, klasyczną formę walki, której styl rozpozna każdy doświadczony mieszkaniec poduli.

Orrus – brutalna siła

To największy i najbardziej masywny spośród wszystkich warsuitów Spyrerów. Stworzony z myślą o walkach w zwarciu, gdzie liczy się wyłącznie natarcie i odporność na ciosy wroga. Pancerz Orrus odrzuca subtelność i skradanie się. Chroni nosiciela przed niemal każdą bronią dostępną w podulach, pozwalając Spyrerowi przetrwać regularny ostrzał. Głównym atutem użytkownika Orrusa są potężne, szponiaste pięści, którymi rozrywa wrogów na strzępy w ułamku sekundy. Dodatkowe wyposażenie, takie jak wyrzutnie boltów czy krótkozasięgowe miotacze, służy często tylko do wykańczania mniejszych celów – wszak prawdziwa satysfakcja płynie z miażdżenia przeciwnika własnymi rękoma. Inni arystokraci często drwią z tej pozornie prostackiej formy walki, lecz nawet oni nie kwestionują jej skuteczności.

Jakara – szybkość i precyzja

Jeśli Orrus reprezentuje surową brutalność, to Jakara ucieleśnia elegancję, grację i śmiertelną precyzję. Ten warsuit doskonale nadaje się do dynamicznej walki w zwarciu. Jego podstawowym uzbrojeniem jest monomolekularne ostrze, zdolne przeciąć wrogów i pancerze z upiorną łatwością, oraz lustrzana tarcza – technologiczny fenomen, który, dzięki fotokinetycznym płytkom, potrafi odbijać światło w sposób dezorientujący i zarazem zabójczy dla przeciwnika. Jakara potrafi zmusić wrogów do rezygnacji z broni dystansowej, ponieważ błysk lustrzanej tarczy może odbić strzały w kierunku atakującego. Gdy to się uda, Spyrer natychmiast przystępuje do walki wręcz, gdzie decydującą rolę odgrywają jego nadludzka zręczność i wirtuozeria.

Malcadon – mistrz skrytobójstwa

Choć Malcadon również stawia na bliskie starcia, czyni to w sposób budzący czyste przerażenie. Uzbrojony w długie, pajęcze szpony wspinaczkowe i web-incisory, Malcadon słynie z umiejętności skradania się po sufitach i ścianach poduli, a następnie z błyskawicznego ataku z zaskoczenia. Wyrzutnie lin i system zrzutu pozwalają mu wspinać się na najwyższe platformy i kopuły, podczas gdy wrogowie nawet nie wiedzą, że śmierć wisi nad nimi. Gdy już dojdzie do starcia, Malcadon miażdży gardła niczym pająk, który w ułamku sekundy neutralizuje swoją zdobycz.

Yeld – pan przestworzy

Od początku tworzenia warsuitów Spyrerów Dom Helmawr potrzebował modelu zdolnego zdominować walkę z powietrza, w zróżnicowanym i pełnym rozpadlin środowisku ula. Tak powstał Yeld. Dzięki zaawansowanym, mechanicznym skrzydłom użytkownik Yelda może szybować nad polem bitwy, zajmując dogodną pozycję do ataków dystansowych. Szczególnie groźne są zamontowane w pancerzu laserowe rękawice, pozwalające razić przeciwników z bezpiecznej odległości. Ale i w zwarciu Yeld nie ustępuje innym modelom – ostre krawędzie skrzydeł pozwalają mu ciąć i rozrywać ofiary podczas niskich przelotów.

#### Subscribe to my blog

#40k #Necromunda #nr-10