Malediction - Polinore, Prime Archivist
Akta ewidencyjne Konklawe · Sfera Quinvala · nadzór powrotów z Maledykcji i ewidencja odkryć.
KONKLAWE: Nexi · b. Strażnik Wyroczni Molecha
DZIEDZICTWO: Rękawica Runosplotu
STATUS: czynny · Pierwszy Archiwista
O bdarzony urokiem i intelektem w równej mierze, Polinore był ongiś najbardziej obiecującym - choć krnąbrnym - uczniem, jakiego znało Konklawe. Dzięki niepospolitemu talentowi szybko dopuszczono go do Spojrzenia Molecha, ostatniej próby przed tytułem Mistrza Konklawe. Stanąć przed Wyrocznią Molecha, źródłem wszelkiego Liastrum, czerpać z niego i je okiełznać - tej próby wielu nie przeżywało. Polinore wrócił żywy, lecz odmieniony na zawsze. Z dawnej pogody ducha nie zostało nic; jej miejsce zajęła posępna, nawiedzona fasada. Cokolwiek straszliwego tam ujrzał, nie mówił o tym nigdy.
Wszyscy mieli go za szaleńca, gdy postanowił sam wyruszyć do Maledykcji, zamiast czekać, aż jego wpływy pozwolą posłać tam agentów. Polinore jednak wrócił, niosąc Dziedzictwo wielkiej mocy: Rękawicę Runosplotu . W następnych latach każde podjęte ryzyko się opłacało, a błyskawiczna kariera uczyniła go oczywistym kandydatem na Strażnika Wyroczni Molecha. Miało to swoją cenę: zewsząd śledziły go żądne władzy oczy, czyhając na okazję. Gdy jego uczennica, Londriel, wystąpiła z oskarżeniem o zepsucie Konklawe, oczy te dostrzegły swoją szansę. Mistrza i uczennicę obciążono spreparowanymi zarzutami; Polinore upadł, a Londriel skazano na wygnanie.
Za karę Rada Nexich odebrała Polinore'owi godność Strażnika i zdegradowała go do biurokratycznej posady o znikomej politycznej wadze: został Pierwszym Archiwistą, nadzorującym powroty wypraw z Maledykcji i ewidencję ich odkryć. Polinore jednak przemyślnie ustawił się bliżej Reliktów. Uprzywilejowany dostęp pozwala mu sterować obiegiem wiedzy o nich - a przez to strumieniem mocy płynącym ku Quinvali. Jego rywale boją się dziś, że Polinore mógłby zachwiać Równowagą Sfer; chciwość jednak rzadko zaślepiała Archiwistę.
Cokolwiek straszliwego tam ujrzał, nie mówił o tym nigdy.
Pośród wszystkich machinacji Polinore strzegł wielu sekretów, lecz żadnego tak straszliwego jak ten: oblał Spojrzenie Molecha . Ocaliła go interwencja samej Relikwii, która przy okazji odsłoniła przed nim ponurą prawdę. Wyrocznia jest nie tylko nieukończona - stoi na krawędzi zapaści.
Dziś Polinore jest wybrańcem Relikwii, jej jedynym opiekunem, obarczonym misją dokończenia dzieła, które Molech pozostawił niedokonanym. Nie wie tylko, co nastąpi, gdy misja zostanie wypełniona.
Rękawica Runosplotu
Rękawica · art: R.Boe
Tylko głupiec porywałby się na Maledykcję, skoro poległo tam tylu bardziej doświadczonych magów. Po co ryzykować własne życie, skoro uczniowie i najemnicy wykonają tę samą pracę za cenę ledwie paru pionków? Polinore mógł być cudownym dzieckiem, lecz dopiero co uznano go za mistrza - to było szaleństwo nawet jak na niego. Wielu zacierało ręce na myśl o porażce młodego, zadufanego maga. Ku ich konsternacji wrócił: bez cudzego cienia u boku, za to z rękawicą pradawnej roboty i niewątpliwej mocy na dłoni - znakiem zwycięstwa. Ten wyczyn pozwolił mu szybko piąć się w hierarchii Konklawe i zostać Nexi własnej Sfery.
Rękawica Runosplotu pozwala Polinore'owi władać Liastrum z taką mocą i precyzją, że skaza przestała rozlewać się po jego skórze - Dziedzictwo trzyma zepsucie na wodzy. Pradawne wzory wskazują, że to jeden z pierwszych prototypów narzędzi dziś nieodzownych dla każdego maga Konklawe. W archiwach niewiele jest wzmianek o tym Dziedzictwie, lecz te, które istnieją, mówią, że wykuł je sam Molech, Wąż Logiki - z duszy niezwykle uzdolnionego erisyra, swojego najświetniejszego ucznia. Nad śmiercią ucznia, który kiedyś obiecywał mu dorównać, Molech miał zapłakać. To, że Wąż Logiki w ogóle uronił łzę, czyni tę opowieść równie poruszającą, co wątpliwą.
Niektórzy widzieli, jak Dziedzictwo migocze, przywołując moc magii, której było świadkiem. Co więcej, rękawica zdaje się w nieznany sposób zapisywać wiedzę - i dzielić się nią wyłącznie z nosicielem. Polinore latami dochodził do prawdziwego mistrzostwa, odkrywając, że poprzez więź z Wyrocznią Molecha Dziedzictwo ofiarowuje mu przebłyski najbliższej przyszłości. Akurat tyle, by wybrać najlepsze wyjście z sytuacji - taktyczna przewaga, która niejeden raz ocaliła mu w boju życie.
Choć Polinore zdążył znienawidzić polityczne machinacje Quinvali, prawda jest taka, że nikt nie ucieleśnia dróg Konklawe lepiej niż Archiwista. Jego głód władzy i wiedzy nie zna sobie równych; jest zimny, wyrachowany i skuteczny. Polinore rozumie, że ludzie dbają o cokolwiek dokładnie na tyle, na ile im się to opłaca - i ani trochę bardziej. Zna tę grę: przez skrupulatne planowanie i nieprzeniknione intrygi porusza ludźmi jak pionkami, którymi są. Nieukończona Wyrocznia Molecha to dla niego przeszkoda, którą pokonać może tylko on. Nigdy nie porzuci tego celu - byłoby to przyznaniem, że wszystko, co poświęcił dla potęgi, poszło na marne.
POCHODZENIE: kuźnia Molecha, Węża Logiki (?)
DZIAŁANIE: okiełznanie Liastrum · skaza pod kontrolą
DZIAŁANIE: przebłyski najbliższej przyszłości
intryga Rady Nexich