Malediction - Od Ery Ymiriańskiej do Upadku
Trzynaścioro
Geneza Wiekuistych
Samotna w bezkresnej pustce Ymiris - Duch, który jest Światem, Wszechmatka - zapragnęła powołać do istnienia byty ukształtowane na swoje podobieństwo. Z samego rdzenia własnej duszy ulepiła Pierwsze Dzieci, tchnęła w nie życie i ujrzała obietnicę w ich pierwszych krokach: były młode i naiwne, lecz miały przed sobą czas, a do tego nieskończoną zdolność przystosowania i ewolucji.
Rozkwitając, Pierwsze Dzieci czerpały z esencji Ymiris. Jej ciało było ziemią pod ich stopami, a jej oddech - powietrzem, którym oddychały. Czuły jej obecność, choć nie mogły jej ujrzeć, a ona, przez okno ich snów, poznawała prawdę o ich duszach. Dumna z ich wzrostu, Ymiris obdarzyła je wiedzą o magii: dotykając ich istoty, nauczyła władać mocą swej duszy, która przenika cały otaczający świat. Tak też Dzieci nauczyły się sięgać po swoją moc, a uzbrojone w ten wielki dar, ruszyły odkrywać otaczający je świat. Nazwały go Agnar, od słowa oznaczającego w ich mowie „ciało" - ziemia, po której stąpały, była przecież ciałem ich bogini.
Ziemia, po której stąpały, była ciałem ich bogini.
Mijały tysiąclecia, a świat trwał w harmonijnym pokoju. Pierwsze Dzieci wznosiły rozległe cywilizacje i wspaniałe monumenty ku czci swej bogini, zgłębiały filozofię i szukały odpowiedzi na tajemnice spowijające kwestię tworzenia rzeczywistości. Lecz w zapale, by pojąć cały majestat Ymiris, jedno z nich - Myrkos - sięgnęło zbyt głęboko i odkryło najmroczniejszą z prawd: miłość Ymiris do jej dzieci nie była bezwarunkowa, a jej wymagania pozostawały bezwzględne. Przez okno snów nieustannie oceniała i sądziła ich dusze, gotowa oczyścić świat z życia i zacząć od nowa, gdyby tylko jej dzieci okazały się „niegodne". Wstrząśnięty Myrkos zwołał radę w wielkim mieście Olem, gromadząc dwanaścioro najmędrszych i najpotężniejszych - przywódców, magów i wojowników - by podzielić się z nimi swym posępnym odkryciem. Razem owych Trzynaścioro zawarło ponury pakt. Nie mogli pozwolić, by życie i śmierć milionów zależały od kaprysu boga. Nie mogli ryzykować sądu Ymiris.
Budowniczowie Ciernia
MolechArchitekt Sekretów · projekt
GaldrunRzeźbiarz Gór · budowa
AvakraŚniąca Wojowniczka · kłamstwo
Tak oto Trzynaścioro obmyśliło budowę wielkiej i straszliwej broni - Ciernia Olem - która miała spętać Ymiris i pogrążyć ją w głębokim śnie, na zawsze odbierając jej możliwość osądzenia własnych dzieci. Dzieło to wymagało wysiłku wszystkich Trzynaściorga. Molech, Architekt Sekretów, miał zaprojektować broń. Galdrun, Rzeźbiarz Gór, miał ją zbudować. Najtrudniejsze zadanie przypadło jednak ukochanemu dziecku Ymiris: Avakrze, Śniącej Wojowniczce. To ona miała okłamać Wszechmatkę, rzucając czar osłaniający sny Trzynaściorga i zacierający prawdę o ich duszach. Tak straszliwy plan pozostał w ukryciu - a oni i ich zwolennicy przez blisko tysiąc lat wznosili Cierń, oddani swemu ponuremu zadaniu.
Wielkie Zranienie
Gdy Cierń Olem był wreszcie ukończony, Trzynaścioro niezłomnie stanęło wobec swej ostatecznej powinności. Uruchomiło broń z komnaty wysoko nad Olem, wbijając ostrze poprzez świat materialny w samo duchowe serce rzeczywistości. To przebicie zasłony sprawiło, że Ymiris zwijała się z wściekłości i bólu, podczas gdy Cierń wykradał Echo jej duszy. Lecz teraz, z oczami otwartymi na prawdę, najdotkliwszy ból tego dnia przyniosła jej gorycz zdrady. W odwecie rozpętała nawałnicę magicznej energii o tytanicznej sile, którą Trzynaścioro z trudem ujarzmiło, wplatając moc w zaklęcie wiążące i pogrążając Wszechmatkę w głębokim, pozbawionym świadomości śnie. Dzień ten przeszedł do historii jako Wielkie Zranienie.

Moc potrzebna do tego dzieła była jednak tak ogromna, a gniew Ymiris tak zajadły, że wszyscy mieszkańcy Olem zginęli w jednej chwili. Takie brzemię spoczęło na barkach Trzynaściorga: poświęcili setki tysięcy swych braci i sióstr, by miliony innych mogły żyć. Sami ocaleli - stojąc w oku cyklonu, skąpani w tryskającej z rany krwi Ymiris. Ich mistrzostwo w posługiwaniu się magią pozwoliło im wpleść to potężne Echo we własne istoty, wchłonąć je, by ich podtrzymywało i dało im niewyobrażalną moc.
Poświęcili setki tysięcy braci i sióstr, by miliony innych mogły żyć.
Dokonawszy dzieła, Trzynaścioro spojrzało na owoc swych trudów z ulgą. Niebezpieczeństwo minęło; Pierwsze Dzieci były wolne od widma zagłady. Lecz takie zwycięstwa zawsze mają swoją cenę. Odcięte od darów Ymiris, pozostałe Pierwsze Dzieci miały odtąd podlegać kolejom śmiertelnego losu. Były wolne, ale ich nieśmiertelność przeminęła. Tylko Trzynaścioro, przesiąknięte mocą Echa Ymiris, mogło trwać bez końca i tylko oni mieli obserwować i przeżyć kolejne pokolenia.
Tak oto Trzynaścioro zapisało się w dziejach jako
Wiekuiści.
Gdy w następstwie Wielkiego Zranienia bolesna świadomość Klątwy Śmierci rozeszła się po świecie, Trzynaścioro Wiekuistych stanęło w obliczu czasów zamętu, pomagając swym pobratymcom pogodzić się z nowo odkrytą śmiertelnością. Obdarzeni mocą odebraną Ymiris, zaczęli kształtować świat i stanęli na jego czele jako wielcy, żarliwi przywódcy. Ich mądrość poprowadziła ludy ku bezprecedensowej epoce pokoju i dostatku, trwającej całe tysiąclecia.
Czas jednak nie tylko leczy - pozwala też jątrzyć się urazom i dojrzewać niezgodzie. Uwolnienie od widma gniewu Ymiris sprawiło, że Trzynaścioro zaczęło tracić swą jedność i siłę wynikającą ze wspólnoty. Wielka diaspora rozproszyła wielu Wiekuistych i ich zwolenników poza Olem, ku nowym państwom, w których ich ideały kształtowały prawo, ziemię i same ciało poddanych. Najpierw w próbie zniesienia Klątwy Śmierci, później zaś po to, by uczynić krótkie życia swych ludów bardziej wartościowymi, Wiekuiści przekształcali Pierwsze Dzieci w nowe formy. To wówczas narodzili się erisyrowie, a wraz z nimi wiele innych ludów.
Olem - powstałe z popiołów Wielkiego Zranienia, by stać się najświetniejszym miastem w dziejach Selejii - przypadło Osterowi i dwojgu jego towarzyszom: Valcarisowi i Expiatrze. Ten Triumwirat Wiekuistych postanowił pozostać w Olem, strzec Ciernia i mądrze władać ludem nowego królestwa: Astariańskiego Paraduxu.
Nie wszyscy jednak ufali zamiarom swych pobratymców. Gdy wielu Wiekuistych zaczęto czcić jak bogów, Avakra - żałując swego udziału w Wielkim Zranieniu - głosiła wolność dla Ymiris, wierząc, że bogini przebaczy wszystkim, którzy pozostali jej wierni. Śniąca Wojowniczka dawno opuściła Selejię, udając się na północ, za Blade Pustkowie, gdzie zbierała zwolenników swej sprawy. Gdy powróciła, szła za nią armia oerikan. Ogłosiła Triumwirat z Olem strażnikami więzienia Ymiris - a oni w odwecie zaaranżowali jej śmierć, nim zdążyła poderwać przeciw nim pozostałych Wiekuistych.pierwsza z Relikwii Triumwirat osaczył ją i spętał jej duszę w artefakcie - Sercu Avakry - wiedząc, że pewnego dnia jej moc może okazać się niezbędna, by ponownie uruchomić Cierń.
Zbrodnia na Avakrze wstrząsnęła pozostałymi Wiekuistymi i kazała im przygotowywać się do starcia - świadomym już, jak krucha bywa ich nieśmiertelność. Wytyczono granice, po cichu zaczęto gromadzić armie, a cały Agnar zawisł na krawędzi wojny bogów.
Nadejście wojny
Wobec rosnących napięć Triumwirat z Olem czynił własne przygotowania. Zlecono Galdrunowi, Rzeźbiarzowi Gór, wzniesienie potężnego muru wokół królestwa, obejmującego zarówno miasto, jak i Cierń. Mur ten przepojono magią zaczerpniętą z dusz samych władców i zaklęto tak, by odpierał każdego najeźdźcę. Niedługo po ukończeniu tego wielkiego dzieła, zadawniona wrogość i graniczne potyczki ustąpiły miejsca otwartej wojnie - Triumwirat postanowił strącić z nieba wielkie miasto Abysolę.
Tymczasem pozostali Wiekuiści zawierali i łamali sojusze, a ich ludy wyruszały na wojny. Wymyślano coraz to nowe sposoby zadawania śmierci i zniszczenia, kuto nowy magiczny oręż i szukano coraz głębszych źródeł mocy.
Pierwszymi pośród tych broni były Dziedzictwa: artefakty jedyne w swoim rodzaju, tworzone z dusz najwierniejszych sług Wiekuistych - tą samą straszliwą magią, której użyto przeciw Avakrze. Dusze stanowiące rdzeń Dziedzictw pozwalały dzielić mądrość, siłę i moc z nosicielami, a zarazem gwarantowały, że oręż nigdy nie zwróci się przeciw swym wiekuistym panom.
Kute z dusz najwierniejszych sług. Dzielą z nosicielem mądrość, siłę i moc - i z natury nigdy nie zwrócą się przeciw panu. Rzadkie: dusz zdolnych je zasilić zawsze brakowało.
Wypełnione czystym Echem Ymiris - zasobem, którego nie brakowało. Liczne i potężne, lecz bez duszy, więc i bez lojalności. Przechodziły z rąk do rąk niezliczoną ilość razy.
Chociaż potężne, Dziedzictwa nigdy nie mogły stać się dość liczne: dusze zdolne je zasilić były rzadkie, a potrzeby wojny nienasycone. Wiekuiści i ich zwolennicy sięgnęli więc po surową moc Ymiris, kując magiczne Relikty dla swych wojsk. W odróżnieniu od Dziedzictw, Relikty wypełniało czyste Echo Ymiris - nie miały jednak dusz, które zapewniałyby im lojalność. W toku taumaturgicznego konfliktu, który ogarnął narody świata, Relikty przechodziły więc z rąk do rąk niezliczoną ilość razy.
Widząc to i lękając się własnej zguby, Triumwirat posunął się do najbardziej desperackiego kroku: z Echa Ymiris stworzył nowy rodzaj żołnierza - niestrudzonego, krótkowiecznego i gwałtownego. Tym doskonałym wojownikom nadano imię, które miało rozbrzmiewać przez wszystkie przyszłe epoki świata:
Ludzie.
Wojna Wiekuistych
Gdy wojna ogarnęła Agnar, wiele królestw Wiekuistych zachwiało się i runęło, a ich władców obalali zbłąkani pobratymcy. Niektórzy Wiekuiści ginęli z rąk własnego rodzeństwa, a ich dusze pętano w Relikwiach. Inni, pokonani, uchodzili i znikali z kart historii, by nigdy już o nich nie usłyszano.
Zagubione dzieci Avakry - ludy Pierwotnej Krwi - walczyły jeszcze przez stulecia z zaciekłością zrodzoną z żądzy zemsty i płomiennego poczucia słuszności. W końcu jednak ujarzmiła je i rzuciła na kolana potęga Astariańskiego Paraduxu. Powiadano, że rzeki spłynęły wówczas czerwienią ich krwi, a świat zadrżał od płaczu Ymiris. Nawet umarli Legionu zlękli się gniewu bogini. Tych, których nie wyrżnięto, wchłonęło imperium - jako kastę niedotykalnych, bez przywódców i bez celu.
Gdy Oster, przywódca Triumwiratu, padł od ostrza skrytobójcy, wszyscy Wiekuiści zadrżeli: zgładził go zwykły śmiertelnik.śmiertelnik. z Dziedzictwem. Śmiertelnik z Dziedzictwem w dłoni. Nieopatrznie stworzyli narzędzie własnej zguby, bo Dziedzictwo, przepojone duszami dawnych nosicieli, mogło obnażyć i wykorzystać słabości niedoszłych bogów. Jak Trzynaścioro oddało cząstkę siebie, by stworzyć Cierń Olem, tak ich słudzy, oddając własne siły życiowe, wykuli oręż zdolny powalić własnych panów. Po tej wielkiej zbrodni dwoje pozostałych członków Triumwiratu przemianowało wielkie miasto Olem na Osterath.
Trzebiciel - Wiekuisty wzgardzony przez wszystkich pozostałych - wielokrotnie nawiedzał Molecha i jego lud, lecz zaklęcia magów za każdym razem go odpierały. W ślepej desperacji Trzebiciel przebudził pradawnych gigantów: żywe machiny oblężnicze, stworzone niegdyś przez Trzynaścioro do budowy Ciernia i uśpione od czasów Wielkiego Zranienia. Ich potęga była tak wielka, że nawet stwórcy odsunęli ich od siebie po wykonanym zadaniu - bali się ich siły, lecz nie umieli ich do końca zniszczyć. Giganci przeprawili się przez Wzburzone Morze, zerwali Molecha ze szczytu jego wieży i cisnęli go w głębiny, z których nigdy nie powrócił.
Gdy wojna zbierała żniwo wśród ostatnich Wiekuistych i ich ludów, wszyscy przeciwnicy Triumwiratu - lękając się drzemiącej w nim potęgi - zawarli pakt. Dziesięcioletnia kampania pozwoliła połączonym siłom przełamać Mur Galdruna i rozpocząć oblężenie Osterath, a wszystko rozstrzygnęło się jednego brzemiennego w skutki dnia.
Po tysiącleciach bratobójczych walk nawet Wiekuiści zapomnieli, dlaczego ziemia, o którą walczą, jest święta - i jakie niebezpieczeństwo ich przelana krew ściąga na świat, który pragnęli kontrolować. Zaślepieni żądzą sprawiedliwości lub zemsty, głodem władzy i potęgi, Wiekuiści bezwiednie zamordowali stary świat.
A z jego ścierwa narodziła się groza, która po dziś dzień nawiedza Agnar.
…Malediction