Gildia Słowa: Zine

Malediction - Morrida Umberland

Morrida Umberland
HRABINA · LEGION
ML/NR13
DOSSIERXIII
Hrabina Umberland · art: [autor]

Z miernym talentem do sztuk nekromanckich i charakterem zbyt hardym, by nadawała się do zaaranżowanego małżeństwa, Morrida była dla swojej rodziny ciężarem. Chcąc zrzucić z siebie wszelkie zobowiązania, krewni posłali ją do Epitafium, na nauki pośród czcigodnych umarłych. W bibliotece trupów, gdzie nekromanci wydzierają pradawnym zmarłym ich sekrety, Morrida powoli godziła się ze swoim losem, a serce twardniało jej od rodzinnej zdrady. W końcu pewien słodkousty lord nazwiskiem Vorendal skruszył jej upartą fasadę: zdobył jej serce i zachęcił, by zgłębiała inne tradycje magiczne u boku jednej z przebudzonych zmarłych - Akriphisty.

Pod okiem Poległej erisyrki Morrida odkryła swój prawdziwy potencjał. Anush-Vah, tchnienie życia, którym Legion podnosi umarłych, nie było mocą zastygłą raz na zawsze, lecz przepięknym gobelinem nici, które dawały się splatać z wieloma innymi tradycjami. Jej magiczny rozwój dławiło przez całe życie tępe, ortodoksyjne myślenie.

blizna - dar Vorendala

Gdy wyznała Akriphiście, że pragnie podzielić się nowo odkrytą mocą z Vorendalem, twarz nauczycielki wykrzywił nienawistny grymas. Vorendal - sam będący pradawnym Poległym - wykorzystał niegdyś Akriphistę, by zdobyć zakazaną wiedzę, i porzucił ją, gdy przestała być użyteczna. Kiedy Morrida postawiła mu te zarzuty, pokazał prawdziwe oblicze: w napadzie wściekłości naznaczył blizną jej twarz. Morrida znów została zdradzona - lecz nie zamierzała ugiąć się przed narzuconym losem.


ZBIEG Upozorowawszy własną śmierć, by ujść Vorendalowi, wyruszyła na Quinvalę - tam, gdzie Konklawe mierzy wartość człowieka czynami, nie rodowodem. Opanowała magię Liastrum oraz Dziedzictwo uchodzące dotąd za bezużyteczne: Zszywacza Dusz. Było jak ona - niezrozumiane, zawiłe i niepojęcie potężne. W jej rękach Zszywacz Dusz splótł Liastrum z Anush-Vah w nową technikę: wiązanie dawno zmarłych duchów z pustymi ciałami. Z tą mocą wróciła do ojczyzny i zyskała uznanie władczyni Belyos, Królowej Umarłych. Uznana za świetną kandydatkę na tron - gdy Amatrix strawi już obecną gospodynię - Morrida otrzymała miejsce w linii sukcesji.

Dla członkini Legionu powinien to być zaszczyt nad zaszczyty. Morrida odmówiła, ku zdumieniu wszystkich. Wie, że nawet monarcha Legionu odpowiada przed dworem i pozostaje związany wolą Ptan-Ravalum - a ona nigdy więcej nie da się przykuć do cudzych pragnień. Zamiast korony zażądała nawiedzanych przez duchy Umberlandów: miejsca, gdzie zostawiono by ją w spokoju, z dala od machinacji wrogów.

Dziś trzyma przy sobie tylko ukochane zszywane kreacje i garstkę nekromantów, którzy chcą iść w jej ślady i porzucić skostniałe tradycje Legionu. Morrida zapuszcza się w Maledykcję pod pozorem służby interesom Legionu, w istocie zaś szuka innych źródeł mocy, które mógłby spożytkować jej Zszywacz Dusz.

Wolność gwarantuje tylko potęga. A Morrida będzie miała ją całą.

Zszywacz Dusz

skarb konklawe
Zszywacz Dusz · art: [M.Morgan]

W niezlicznych laboratoriach Konklawe Sfer niektóre pradawne skarby leżą i kurzą się w ciszy, czekając, aż ktoś odkryje ich prawdziwą naturę. Wiele sekretów wciąż spoczywa w cieniu Upadku. Część tych skarbów to Dziedzictwa - albo przynajmniej potężne, kapryśne artefakty, które ciężko okaleczają każdego, kto próbuje zgłębić ich tajemnice. Takim przedmiotem był Zszywacz Dusz: odpychał płonące Liastrum i wysysał Tchnienie Duszy z tych, których nie uznał za godnych swojej mocy. Dopiero dotyk dłoni Morridy obudził jego potencjał, rozplatając tkwiącą w nim sieć arkanicznych możliwości.

DZIEDZICTWO · ZDNa przestrzeni wieków Zszywacz Dusz zaakceptował ledwie garstkę nosicieli. Powiadają, że jeszcze przed Upadkiem Ptan-Ravalum rozesłała część swoich wyznawców w świat poza Belyos, by studiowali obce tradycje magiczne i znaleźli brakujący element, który uczyniłby Anush-Vah doskonałym. Gdy powracający zaczęli umierać pod Klątwą Śmierci, przekuwała ich w Dziedzictwa, by ich kunszt nie przepadł. Zszywacz Dusz powstał właśnie jako taki eksperyment: miał użyć Liastrum, a może i innych źródeł mocy, by związać duszę z ciałem. Nosiciel Zszywacza Dusz będzie powoływał do istnienia nowe byty - przecząc Klątwie Śmierci siłą nowego stworzenia.

Morrida nigdy więcej nie zaufa żywej duszy - każda jest bowiem zdolna ją zdradzić.

Słucha tylko rad duchów, związanych umowami, które egzekwuje Zszywacz Dusz, oraz swoich zszywanych kreacji, podległych wyłącznie jej woli. Gardzi niemądrymi grami dworskich intryg; woli przemierzać Maledykcję, gdzie na odkrycie czekają tajemnice magii. Rozumie, że prawdziwa potęga tkwi w tej pradawnej wiedzy - tej, której będzie potrzebować, by obronić swoją wolność i zemścić się na tych, którzy ją skrzywdzili.


Morrida · r.Boe
✶ ✶ ✶
Akta zamknięte. Wgląd wyłącznie za zgodą Konklawe Sfer.
ML/NR13
GILDIA SŁOWA · ML/NR13

#Malediction #nr-13