Gildia Słowa: Zine

Iron Kingdoms - Armia Khadoru: Część IV

ALT TEXT TU

Medal jest cięższy, niż się spodziewał - i wcale nie chodzi tu o samą wagę metalu, choć khadorskie medale nigdy nie są filigranowe. Kovnik Aleksiej Turgenow stoi na baczność na dziedzińcu w Korsku, z butami wmarzniętymi w kamienne płyty, oddech zamienia się w mgłę w szarym porannym świetle. Wokół niego sześciuset żołnierzy, w absolutnej ciszy. Gdzieś za podium pracuje warjack, a jego kocioł wydaje odgłosy podobne do powolnego bicia serca. Naczelny kommandant przypina mu do piersi Gwiazdę Ojczyzny i nie mówi nic, co Turgenow zapamiętałby później. Tylko małe „klik”, kiedy zapinka wskakuje na swoje miejsce.


O armii można się bardzo wiele dowiedzieć, obserwując za co nagradza. Khador przypina do piersi swoich żołnierzy wiele baretek i medali, ale można wyróżnić pięć głównych odznaczeń. Zacznijmy od samego dołu.

Tarcza Chardowica przyznawana jest za „niezachwianą służbę i posłuszeństwo w czasie wojny” i wydaje się być dość przyziemnym odznaczeniem, dopóki nie pozna się małego haczyka: żaden oficer nie awansuje powyżej rangi kapitana bez tej przypinki. Przekaz jest bezceremonialny, nawet jak na khadorskie standardy - możesz być odważny, błyskotliwy i taktycznie uzdolniony, ale jeśli Wysoki Kommand nie poświadczył twojego posłuszeństwa, twoja kariera staje w miejscu. W Cygnarze niepokorny oficer z wynikami mógłby awansować, pomimo trudnej reputacji. W Khadorze jest to niemal niemożliwe.

Kowadło Podboju - trafia do żołnierza, który odegrał kluczową rolę w wielkim zwycięstwie - konkretnie tego, który ma na swoim koncie więcej potwierdzonych eliminacji wroga niż ktokolwiek inny w jego oddziale. Nic dziwnego, że to odznaczenie ceni się najbardziej wśród oddziałów Widowmakers.


Kowadło Podboju przyznane Starszemu Strzelcowi Wyborkowemu Jegiewnie Borisławowi Kurkowowi, Oddział “Żelaznokol”, 3. Kommand, za działania podczas Ofensywy Thornwood.

Starszy Strzelec Wyborowy Kurkow zaliczył czternaście potwierdzonych eliminacji celów wysokiej wartości w ciągu czterdziestu ośmiu godzin, w tym dwóch mechaników polowych, jednego młodszego warcastera i cygnarskiego dowódcę kompanii, którego eliminacja wywołała bezładny odwrót 9. Kompanii Okopowców z ich przygotowanych pozycji. Łączna liczba potwierdzonych zabić w tym starciu, przekroczyła zsumowany wynik trzech następnych najlepszych członków jego oddziału. Ojczyzna uznaje i nagradza tak śmiercionośną doskonałość!


Gwiazda Ojczyzny - ten medal przyznawany jest żołnierzowi, który walczył dalej „nawet w obliczu niemal pewnej porażki”. Gwiazdę zawsze wręcza osobiście członek Wysokiego Kommandu, na ceremonii przewodniczonej przez naczelnych oficerów armii. W Khadorze gotowość do walki w bitwie do samego końca, jest jedną z najwyższych cnót, jakie może posiadać żołnierz.

Szable Służby - każda szabla na medalu reprezentuje dekadę, a są ich dwie. Dwadzieścia lat wyjątkowej służby. W narodzie, gdzie wojny przychodzą tak regularnie jak zimy, tyle lat kariery to wyjątek. Szable to wyraz uznania przyznawany ludziom, którzy dali Ojczyźnie całe swoje życie.

Na szczycie - Order Vanara. Najwyższe odznaczenie w Armii Khadorskiej, przyznawane przez samą cesarzową. Odznaczeni otrzymują władzę i wpływy: tytuł wicehrabiego lub posadnika wraz z nadaniami ziemi lub równoważnych dóbr. Order Vanara to punkt, w którym hierarchia wojskowa spotyka się z arystokracją polityczną - żołnierz przestaje być sługą imperium i staje się częścią struktury władzy.


Khadorska Akademia Wojskowa to rozległy kompleks baraków, placów musztry, torów przeszkód i budynków szkoleniowych wyglądających, jakby projektował je ktoś, kto uważał okna za słabość konstrukcyjną. Tysiące rekrutów Zimowej Straży przechodzi przez jej program podstawowego wyszkolenia. Rekruci są testowani w każdym środowisku, jakie może zaoferować Khador, dodatkowo ucząc się nie tylko obsługi broni i posłuszeństwa, ale też jak funkcjonować, gdy teren i pogoda aktywnie pracują przeciwko tobie. Nazwa „Akademia Wojskowa” jest nie do końca trafna. Prawie nie ma tu edukacji w formalnym sensie. Żadnych wykładów o strategii. Żadnych bibliotek pełnych ksiąg o teorii wojskowej. Jeśli chcesz porównać ją z cygnańską Akademią Strategiczną, nie rób tego - skompromitujesz się i zirytujesz każdego khadorskiego oficera w zasięgu słuchu. Akademia Wojskowa tworzy żołnierzy. To wszystko.

Druzhina w Korsku to zupełnie inna sprawa. To instytucja, która bierze żołnierza - czasem poborowego, który wydrapał się na górę swym talentem oraz uporem, po czym zamienia go w kogoś zdolnego prowadzić innych na wojnę. Zaawansowana taktyka i metodologia dowodzenia - szkoli się tam oficerów, by inni ludzie byli gotowi umrzeć na ich rozkazy. Dodatkowym celem jest sprawianie, by ich śmierć była w miarę zaplanowana i się na coś przydała. Nabór jest oparty przeważnie na zasługach. Oczywiście ci o odpowiednio wysokim szlacheckim pochodzeniu lub ci, którzy mogą sobie pozwolić na wysokie opłaty za internat i szkolenie, są przyjmowani automatycznie. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że ukończenie jest trudne dla wszystkich. Kursy i egzaminy trzeba zdać i żadne pieniądze nie są w stanie tego „załatwić”.


Dziennik Kadeta Jewgienija Daszkowa, Druzhina, Korsk Tydzień Szósty: Trzech synów bojara zrezygnowało w tym tygodniu. Jeden z nich powiedział Instruktorowi Krewczenki, że jego ojciec „o tym usłyszy”. Krewczenko patrzył na niego długo, a potem powiedział: „Dobrze. Twój ojciec zdał ten kurs w 589. Jestem pewny, że będzie zachwycony słysząc, że Ty nie dałeś rady”. My, cała reszta - ci, którzy przyszli z poboru, walcząc o miejsce nie śmialiśmy się. Nie jest to dozwolone. Ale nie będę udawał, że tego wieczoru kolacja nie smakowała mi lepiej niż zwykle.


Od Warcasterów również oczekuje się treningu w Druzhinie, jeśli jeszcze nie ukończyli jej kursów podczas wcześniejszej służby. Akademia oferuje ograniczony program nauczania specjalnie dopasowany do umiejętności warcasterów - chodzi o nauczenie ich, jak perfekcyjnie dowodzić i wykorzystać potęgę Warjacków do wsparcia reszty sił. Biorąc pod uwagę, że nawet młodsi warcasterzy wchodzą do wojska w rangach, o które większość żołnierzy walczy przez dekadę, Druzhina stawia im wyższe wymagania niż komukolwiek innemu. Powtarzanie kursów jest powszechne, nawet za oceny, które byłyby akceptowalne dla zwykłych kadetów. Przekaz jest jasny: twoja moc nie zwalnia cię z dyscypliny. Wręcz przeciwnie, czyni dyscyplinę jeszcze ważniejszą.

Szkolenie w Druzhinie to duża inwestycja khadorskiego skarbu i imperium zamierza z niej bezwzględnie korzystać. Absolwenci są mocno - czasem nawet bardzo mocno - naciskani, by uczynić wojsko swoją życiową profesją. Wczesna emerytura jest źle widziana; Wysoki Kommand aktywnie działa też (szczególnie finansowo), by utrzymać oficerów w służbie. A w czasie wojny, co w Khadorze oznacza większość czasu, Kommand ma też uprawnienia do reaktywowania każdego byłego oficera i wymuszenia powrotu do służby.


Jeśli Druzhina kształtuje ludzi, którzy toczą wojnę, Khadorskie Zgromadzenie Mechaników buduje wszystko czym ją toczą. KZM działa z Kompleksu Rigevnya w Korsku od 393 AR - ponad dwieście lat nieprzerwanej działalności. Mechanicy, kowale i inżynierowie tego bractwa to eksperci, odpowiedzialni za każdy kadłub warjacka, każdy pancerz Man-O-War i większość wojskowej mechaniki, która utrzymuje armię w ruchu. Ich filozofia inżynieryjna wsiąkła tak głęboko do szerszej gospodarki, że nawet cywilne projekty laborjacków noszą ślad ich myśli technicznej.

Gruby pancerz. Redundantne systemy. Silniki zbudowane, by dostarczać ogromną surową moc. Jeśli chodzi o amunicję - ciężki ładunek nawet kosztem precyzyjnego celowania. Kompleks Rigevnya utrzymuje spójną wizję projektową przez stulecia i ta wizja może być podsumowana jedną zasadą: najlepsze rozwiązanie jest zwykle proste. Gdzie cygnańscy inżynierowie gonią za innowacją - lżejsze stopy, wydajniejsze turbiny, bardziej wyrafinowane systemy celowania, KZM buduje maszyny, które trudno zniszczyć i które uderzają jak rozpędzony głaz.


Warsztat w Kompleksie Rigevnya. Dwóch mechaników KZM ogląda przechwycone podwozie lekkiego cygnańskiego warjacka, odzyskane z pola bitwy w Thornwood.

„Spójrz na to. Spójrz na ten zespół połączeń”.

„Widzę”.

„Czternaście ruchomych części do artykulacji jednego ramienia z bronią. Czternaście. Wiesz, ile my używamy?”

„Sześć”.

„Sześć. A gdy nasz dostanie trafienie armatnie w ramię i trzy z tych części się roztrzaskają, ramię dalej się rusza. Brzydko, wolniej, ale się rusza. A to? Jeden kawałek szrapnela i całość się blokuje. Piękna inżynieria. Kompletnie bezużyteczna pod ostrzałem”.

„Cygnarski problem”.

„Taak, cygnarski problem”.


Innowacje nie są nieobecne w KZM - sporadyczne iskry geniuszu rzeczywiście wyłaniają się z ich zwartych i nieco odizolowanych szeregów. Ale nawet ci inżynierowie preferują stopniowe ulepszenia nad radykalnym przeprojektowaniem. Nie ufają skomplikowanym, ale delikatnym komponentom i złożonym podzespołom, które uważają za najgorszy błąd inżynierii. Mechanik KZM nie chce zbudować maszyny, która robi coś, czego żadna maszyna wcześniej nie robiła. Mechanik KZM chce zbudować maszynę, która robi to samo, co wczoraj, tylko trochę lepiej. Polityczny wpływ KZM jest znaczny i wywodzi się bezpośrednio od jednego człowieka. Wielki Wezyr Simonyev Blaustavya, zanim został wielkim wezyrem i regentem, projektował amunicję w Kompleksie Rigevnya. Wyrósł z szeregów bractwa i nigdy nie zapomniał, skąd pochodzą narzędzia wojny. Dzięki jego wpływom KZM pozostaje dobrze finansowane ze skarbu, niedawno rozszerzając działalność o sporych rozmiarów hutę w zajętym Merywynie, z potencjałem dodania mocy produkcyjnych w innych zdobytych miastach w przyszłości.


Interesują Cię inne artykuły z uniwersum Iron Kingdoms? Czytaj →

Źródła: Forces of Warmachine: Khador Command

Forces of Warmachine: Khador

#### Subscribe to my blog

#iron kingdoms #khador #nr-12 #warmachine